Wycieczki międzyszkolne są ważnym ogniwem w trwającej od 1998 roku przyjaźni pomiędzy uczniami ze szkół w Żytowiecku i Lubiniu. Wspólne wyjazdy stanowią doskonałą okazję do integracji, zacieśniania relacji oraz nawiązywania nowych znajomości.

Naprawdę fantastycznie jest raz po raz spędzić czas z rówieśnikami niewidzianymi na co dzień, bo mieszkającymi i kształcącymi się w innej miejscowości. Dla nauczycieli z kolei to doskonała okazja do wymiany doświadczeń pedagogicznych.

Kolejny rozdział w historii przyjaźni żytowiecko-lubińskiej rozpoczął się w piątek 12 września 2025 roku. Co prawda jesień powoli zaczyna się już z nami witać, ale przez większą swą część wspomniany dzień był ciepły i słoneczny.

Tego właśnie dnia dwadzieścioro troje żytowieckich czwartoklasistów w towarzystwie jedenaściorga uczniów ze szkoły w Lubiniu wybrało się na wycieczkę krajoznawczą do istniejącego w obecnej formie od 2017 roku ośrodka sportowo-rekreacyjnego „Formacja Bojowa” w Łagowie.

Dzieciom towarzyszyło pięcioro opiekunów: p. Krzysztof Blandzi i p. Magdalena Blandzi ze szkoły w Żytowiecku oraz p. Katarzyna Bąk, p. Marta Bzymek i p. Paulina Langner ze szkoły w Lubiniu.

Do Łagowa, miejscowości należącej już w XIII wieku do benedyktynów lubińskich, miłośnicy zabawy na świeżym powietrzu dotarli o 8.57 (z Żytowiecka wyjechali o 7.56 a Lubinia o 8.43), by jak się później okazało, pozostać w towarzystwie gospodarzy „Formacji Bojowej” p. Mirki, p. Tomka i p. Adama do 12.44.

A wspomniany przed chwilą ośrodek sportowo-rekreacyjny w Łagowie zajmuje powierzchnię dwóch hektarów i oferuje wiele atrakcji. Z kilku spośród nich skorzystali podzieleni na sześć zespołów uczestnicy międzyszkolnej wycieczki.

Aby nie utonęły w morzu niepamięci, odnotujmy nazwy wymyślonych przez żytowieckich i lubińskich uczniów zespołów: „Piłkarze”, „FC Knury”, „Sigmy”, „Najlepsi chłopcy”, „Kiełbasa śląska” oraz „Mróweczki”.

Każdy z zespołów, ucząc się sportowej zespołowej rywalizacji, przekonał się, że nie ma sukcesów bez wysiłku, wytrwałości i współpracy.

Na przykład miłośnicy futbolu grający w mega piłkarzyki szybko przekonali się, że będąc przypiętym do poprzecznych rur i mogąc się poruszać tylko w lewo lub w prawo, aby zdobyć bramkę, trzeba się ze sobą komunikować i współpracować.

Z kolei podczas gry w laser tag integrujący się czwartoklasiści przez kilkanaście minut toczyli emocjonującą, bezbolesną i bezkontaktową walkę, w której wykorzystywali bezpieczne wiązki światła do „trafienia” przeciwnika. I tym razem aktywność fizyczna połączona została ze świetną zabawą.

Niesamowitych emocji, adrenaliny, rozwoju pewności siebie oraz pokonywania lęku wysokości, dostarczył dzieciom, polegający na przejeździe po specjalnej, napiętej linie zawieszonej na niemałej wysokości pomiędzy dwoma miejscami, zjazd tyrolką.

Swoich sympatyków znalazła także znajdująca się na terenie ośrodka ścianka wspinaczkowa. Wspinający się na nią uczniowie z pewnością wzmacniali swoje mięśnie, zwiększali pewność siebie oraz uczyli się radzenia sobie z własnymi ograniczeniami.

Uczestnicy międzyszkolnej wycieczki skorzystali także z zabawy na dmuchanej zjeżdżalni. Gdy już się udało na nią wejść, a właściwie to wdrapać, należało ześlizgnąć się na dół i wylądować na miękkim podłożu.

Podczas pobytu w Łagowie nie zabrakło także wspólnego pieczenia, a następnie spożywania kiełbasek, co z kolei sprzyjało rozmowom i zacieśnianiu relacji.

Nim uczestnicy wycieczki do Łagowa opuścili terytorium ośrodka sportowo-rekreacyjnego „Formacja Bojowa”, czwartoklasiści z Lubinia podziękowali swym rówieśnikom z Żytowiecka ze zaproszenie wręczając znajdujący się w ramce rysunek przedstawiający uczniów z lubińskiej szkoły, pyszne batoniki dla każdego oraz tekst wzruszającego wierszyka, kończącego się słowami: „Niech echo niesie po całym świecie: Lubinia i Żytowiecka przyjaźń nie tylko w lecie”. Niesamowita niespodzianka. Dziękujemy!

Z kronikarskiego nawyku odnotujmy, że lubińscy uczestnicy wycieczki do swej szkoły powrócili po czternastominutowej podróży o 12.58. Ich koleżanki i koledzy z Żytowiecka przy swojej szkole z autokaru kierowanego przez p. Macieja Górkowskiego wysiedli o 13.41.

Pierwsza w roku szkolnym 2025/2026 międzyszkolna wycieczka z udziałem czwartoklasistów z Żytowiecka i Lubinia była bardzo udana. Dopisały pogoda, uśmiechy na twarzach, nie lada atrakcje i fantastyczne towarzystwo.

Parafrazując komentatorów sportowych, można by powiedzieć, że jak w skokach narciarskich idealnie trafiliśmy w próg i wysoko się wzbiliśmy.

Miejmy nadzieję, że w kolejnych miesiącach rozpoczętego niedawno roku szkolnego żytowiecko-lubińska przyjaźń nabierze jeszcze większego wiatru w żagle.

Tekst i foto: Krzysztof Blandzi



Galeria zdjęć: